Artykuły

Bursztynek, bursztynek, znalazłam go na plaży…

Category: Handel

To było dziwne lato. Można powiedzieć, że straciłam wszystko, ale też wszystko zyskałam. Życie pisze jednak najciekawsze scenariusze. To oklepane stwierdzenie znalazło wydźwięk w moim świecie. Podobnie jak wiele ludzi przede mną, znalazłam się na życiowym zakręcie. Mało który człowiek potrafi tak gmatwać los. Mimo upływu czasu, pamiętam tamte wydarzenie bardzo dokładnie. Powiedziałam sobie „dość”, rzuciłam wszystko i wyjechałam nad morze, mając nadzieję na znalezienie odpowiedniego rozwiązania moich problemów.

Surowe bursztyny

bursztyn surowyUtrata pracy to duży problem. Przekonałam się o tym na własnej skórze. Próbowałam się wziąć w garść, jednak nie było to proste. Mimo wszystko postanowiłam nie skupiać się na problemie, a na jego rozwiązaniu. Od lat, kiedy było mi źle, rzucałam wszystko i uciekałam nad morze. Wiedziałam, że szum fal ukoi moje poszarpane nerwy i przyniesie nowe rozwiązania. Tak też było. Spacerując rankiem brzegiem morza, wsłuchiwałam się w krzyk mew i delektowałam się nadmorskim powietrzem. Gdy mój wzrok padł na kamień o żywicznej barwie, nie mogłam uwierzyć, że znalazłam prawdziwy bursztyn. Wyglądał pięknie, wyrzucony na brzeg i korzystający z pierwszych promieni marcowego słońca. Postanowiłam zbadać bursztyn z Bałtyku i zasięgnąć opinii specjalisty. Znajomy jubiler z radością przyjrzał się mojemu znalezisku i orzekł, że to bursztyn surowy. Znalazłam prawdziwy skarb. Wiedziałam, że moje życie zmieni się na lepsze, a wszelkie problemy odejdą w niepamięć.

Po powrocie do domu ogarnął mnie spokój. Dziś mogę śmiało powiedzieć, że bursztyn okazał się moim skarbem. Po prostu przyniósł mi szczęście. Z całą mocą w to wierzę. Znalazłam pracę lepszą od poprzedniej i co najważniejsze – spokój ducha. Ten mały przedmiot odmienił mój los.